____________________________________________________
Rozdział 7
Przez 3 poprzednie
tygodnie nadal otrzymywałam przemiłe sms-y
od tajemniczego wielbiciela. Jacek wyszedł ze szpitala wczorajszego dnia. Jest
z nim coraz lepiej. Za to ja zaczęłam się widywać z Antkiem. Od razu po
świętach zaprosił mnie do siebie na Sylwestra. Było bardzo miło. Bardzo się
polubiliśmy. Od czasu jak się pocałowaliśmy jesteśmy razem. Miałam także
momenty ze myślałam o Olku. Nie potrafiłam jemu o tym powiedzieć. Sam się
dowiedział i jest na mnie do dzisiaj wściekły że mu nie powiedziałam.
Odezwał się
mój telefon
-Halo?-
powiedziałam oczekując aż Dagmara odezwie się z drugiej strony.
-Cześć
Blanka. Wpadniesz do mnie? Musimy porozmawiać.
-Jasne będę
za 20 minut
***
Wchodząc do
domu Dagi zastanawiałam co takiego ma mi do powiedzenia.
-Blanka-
zaczęła monolog- Dzisiaj Maciek zapytał się mnie czy poszła bym z nim do kina w
walentynki. Nie wiedziałam co jemu odpowiedzieć, więc napisałam mu ze chętnie
się wybiorę tylko obiecałam tobie ze pójdziemy razem. On zaproponował abyśmy
poszli w czwórkę.
-W czwórkę?-
odparłam zdziwiona- Jaką czwórkę?
-No ty,
Antek, ja i Maciek.-powiedziała
-Szkoda że
mnie wcześniej nie poinformowałaś. Dobra porozmawiam z nim.
- Tak to
będzie wspaniały dzień. Bardzo długo na niego czekałam. Zaraz ale nie mam co na
siebie włożyć!
-To
wybierzmy się do sklepu!
To jest opowiadanie czy książka?
OdpowiedzUsuńCiekawe:)
książka ale dodawana rozdziałami :)
OdpowiedzUsuńKiedy oni się całowali czyzbym coś preoczyła?! :D
OdpowiedzUsuńtego nie opisałam w książce tylko właśnie w tym rozdziale wspomniałam. Z kim mam przyjemność teraz komentować posta ? :)
OdpowiedzUsuń