sobota, 8 grudnia 2012

Rozdział 7

Ten rozdział jest bardzo krótki więc jutro następny :) miłego czytania i oczywiście jak zawsze czekam na opinie :)
____________________________________________________

Rozdział 7
Przez 3 poprzednie tygodnie  nadal otrzymywałam przemiłe sms-y od tajemniczego wielbiciela. Jacek wyszedł ze szpitala wczorajszego dnia. Jest z nim coraz lepiej. Za to ja zaczęłam się widywać z Antkiem. Od razu po świętach zaprosił mnie do siebie na Sylwestra. Było bardzo miło. Bardzo się polubiliśmy. Od czasu jak się pocałowaliśmy jesteśmy razem. Miałam także momenty ze myślałam o Olku. Nie potrafiłam jemu o tym powiedzieć. Sam się dowiedział i jest na mnie do dzisiaj wściekły że mu nie powiedziałam.
Odezwał się mój telefon
-Halo?- powiedziałam oczekując aż Dagmara odezwie się z drugiej strony.
-Cześć Blanka. Wpadniesz do mnie? Musimy porozmawiać.
-Jasne będę za 20 minut
                                          ***
Wchodząc do domu Dagi zastanawiałam co takiego ma mi do powiedzenia.
-Blanka- zaczęła monolog- Dzisiaj Maciek zapytał się mnie czy poszła bym z nim do kina w walentynki. Nie wiedziałam co jemu odpowiedzieć, więc napisałam mu ze chętnie się wybiorę tylko obiecałam tobie ze pójdziemy razem. On zaproponował abyśmy poszli w czwórkę.
-W czwórkę?- odparłam zdziwiona- Jaką czwórkę?
-No ty, Antek, ja i Maciek.-powiedziała
-Szkoda że mnie wcześniej nie poinformowałaś. Dobra porozmawiam z nim.
- Tak to będzie wspaniały dzień. Bardzo długo na niego czekałam. Zaraz ale nie mam co na siebie włożyć!
-To wybierzmy się do sklepu!

4 komentarze:

  1. To jest opowiadanie czy książka?
    Ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. książka ale dodawana rozdziałami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy oni się całowali czyzbym coś preoczyła?! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. tego nie opisałam w książce tylko właśnie w tym rozdziale wspomniałam. Z kim mam przyjemność teraz komentować posta ? :)

    OdpowiedzUsuń