piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 27

Hejka ;) Dzięki za komentarze ;)
Jak wam tam minął tydzień?
Ja już zdrowa
Następny tydzień mam zawalony więc dopiero w piątek ;(
Przepraszam ale nie wiem czy będe miała dostęp wcześniej do komputera.
Jak spędziliście walentynki? Chętnie posłucham waszych opowieść. Może któraś z nich zaistnieje w książce ;)
Pozdrawiam i miłego czytania ;) :***
_________________________________________

Rozdział 27

Czułam, że życie straciło sens. Byłam smutna i strasznie przygnębiona. Myśl, że Wojtek mnie oszukał była dla mnie straszna. Wydzwaniał do mnie ale oczywiście nie odebrałam żadnego połączenia. W pewnym momencie jak leżałam na łóżku usłyszałam znowu telefon. Nie miałam nawet siły aby podnieść telefon. Jednak coś mnie podkusiło. To nie był Wojtek, ale Olek.

-Blanka dlaczego nie odbierasz!?- zaczął krzyczeć przez telefon.- Zaczynałem się martwić. Dziewczyny mi wszystko powiedziały. Chciałem cię uprzedzić że zaraz u ciebie będę.

Chciałam zaprotestować, ale z drugiej strony chciałam z kimś porozmawiać. A mówiąc z kimś miałam na myśli Olka

-Dobrze- odparłam i się rozłączyłam. Musiał przyjechać do Polski na parę dni.

Po jakiś 5 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi i krzyk mamy.

-Blanka, Olek przyszedł!!

Pozbierałam się i zeszłam na dół. Cały czas miałam czerwone oczy od płaczu ale nie mogłam nic na to poradzić. Wiedziałam że Olek to od razu zauważył.

-Zostawię was samych- odparła mama po chwili milczenia.

-Chodź na górę- powiedziałam i poszłam przodem.
Usiadłam na kanapie. Usiadł koło mnie.

-Posłuchaj wiem że teraz cierpisz, ale to minie. Odkochasz się zobaczysz.

Ale ja nie chce się odkochać. Ja chce Wojtka choć bardzo mnie zranił nie potrafię bez niego żyć, natomiast teraz nie potrafię mu wybaczyć. Czuję się rozdarta.- odparłam a Olek usiadł obok mnie na kanapie. Ujął moją dłoń w swoją, a następnie pocałował koniuszki palców. Czułam się strasznie dziwnie. Wolałabym aby na jego miejscu był Wojtek, ale co było dla mnie przerażające nie mogłam odsunąć ręki. Olek zaczął sobie pozwalać na więcej. Oddawał krótkie pocałunki na mojej szyji i policzkach.

-Co robisz?- spytałam niepewnie

-Kocham Cię- odparł i pocałował mnie w usta. Najpierw raz krótko potem drugi raz ale za to namiętnie. Nie odsunęłam się. Pozwoliłam na to aby obcałowywał mnie namiętnie. Nigdy nawet z Wojtkiem tak czule się nie całowałam. Czułam jak jego pocałunki zmierzają coraz niżej i niżej. Nic nie robiłam żeby się temu oprzeć. Zaczęłam odwzajemniać jego pocałunki. Namiętną chwilę przerwało pukanie do drzwi. Poderwaliśmy się szybko. Olek usiadł na drugim końcu kanapy.

-Proszę- odparłam zachrypniętym głosem

-Czegoś wam nie potrzeba? Może coś do picia?- spytała mama spoglądając na nas. Zdziwiło mnie że zatrzymała tak długo wzrok na Olku- To ja nie przeszkadzam- odparła dziwnym głosem i wyszła.

Dopiero po chwili zrozumiałam co się stało. Olek miał na twarzy ślady po mojej szmince. Podeszłam do niego i zaczęłam mu zmywać czerwone ślady z twarzy. Znów mnie pocałował.

-Musisz już iść- powiedziałam przerywając pocałunek

-Dlaczego?- spytał i znów zaczął obcałowywać moją szyję.

-Jeszcze nie teraz. Nie mogę. Nie kocham cię. Kocham Wojtka!- na te słowa przestał.

-Będę czekać- powiedział wychodząc z mojego pokoju. Wiedziałam, że zrobiłam coś bardzo złego. Zdradziłam Wojtka, ale drugiej strony czekałam od dłuższego czasu na taką chwilę z Olkiem…

6 komentarzy:

  1. No no, zaskoczenie. Choć nie takie OGROMNE, ale zawsze.
    Podoba mi sie, choć wiesz że nie pojmuję jej reakcji ;) Czekam niecierpliwie na nowy rozdział. Dodawaj jak najszybciej :) / KAROLINA

    OdpowiedzUsuń
  2. w walentynki wrobiłam mame że byłam z chłopakiem. Kupiłam sama sobie róże i zmysliłam wszystko:) nabrała sie a ja miałam wielką radoche z tego :D więcej takich akcji jak teraz z Olkiem :p

    OdpowiedzUsuń
  3. zaskoczenie KAROLINA to mało powiedziane... :P WOW to tylko mogę powiedzieć, zupełnie się tego nie spodziewałam, rozdział świetny, scena wyrwana jak z mojego życia trochę xd tylko ja miałam większe zaplątanie później ;p czekam na ciąg dalszy, oby pojawił się szybciej!!!! prooosze , bo się nie mogę doczekac ^^ powodzenia w ciężkim tygodniu, całusy SŁONECZKO

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no... też jestem zaskoczona.Rozdział świeeetny! A walentynki... akurat miałam udane ;) Byłam z moją klasą na kuligu i było zajebiście xD Tylko na drugi dzień po walentynkach nie było zbyt fajnie ;( Czekam na kolejne rozdziały;) Pozdro ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!!~~ Mary

    OdpowiedzUsuń