Jak wam tam minął tydzień?
Ja już zdrowa
Następny tydzień mam zawalony więc dopiero w piątek ;(
Przepraszam ale nie wiem czy będe miała dostęp wcześniej do komputera.
Jak spędziliście walentynki? Chętnie posłucham waszych opowieść. Może któraś z nich zaistnieje w książce ;)
Pozdrawiam i miłego czytania ;) :***
_________________________________________
Rozdział 27
Czułam, że
życie straciło sens. Byłam smutna i strasznie przygnębiona. Myśl, że Wojtek
mnie oszukał była dla mnie straszna. Wydzwaniał do mnie ale oczywiście nie
odebrałam żadnego połączenia. W pewnym momencie jak leżałam na łóżku usłyszałam
znowu telefon. Nie miałam nawet siły aby podnieść telefon. Jednak coś mnie
podkusiło. To nie był Wojtek, ale Olek.
-Blanka
dlaczego nie odbierasz!?- zaczął krzyczeć przez telefon.- Zaczynałem się
martwić. Dziewczyny mi wszystko powiedziały. Chciałem cię uprzedzić że zaraz u
ciebie będę.
Chciałam
zaprotestować, ale z drugiej strony chciałam z kimś porozmawiać. A mówiąc z
kimś miałam na myśli Olka
-Dobrze-
odparłam i się rozłączyłam. Musiał przyjechać do Polski na parę dni.
Po jakiś 5
minutach usłyszałam dzwonek do drzwi i krzyk mamy.
-Blanka,
Olek przyszedł!!
Pozbierałam
się i zeszłam na dół. Cały czas miałam czerwone oczy od płaczu ale nie mogłam
nic na to poradzić. Wiedziałam że Olek to od razu zauważył.
-Zostawię
was samych- odparła mama po chwili milczenia.
-Chodź na
górę- powiedziałam i poszłam przodem.
Usiadłam na
kanapie. Usiadł koło mnie.
-Posłuchaj
wiem że teraz cierpisz, ale to minie. Odkochasz się zobaczysz.
Ale ja nie
chce się odkochać. Ja chce Wojtka choć bardzo mnie zranił nie potrafię bez
niego żyć, natomiast teraz nie potrafię mu wybaczyć. Czuję się rozdarta.-
odparłam a Olek usiadł obok mnie na kanapie. Ujął moją dłoń w swoją, a
następnie pocałował koniuszki palców. Czułam się strasznie dziwnie. Wolałabym
aby na jego miejscu był Wojtek, ale co było dla mnie przerażające nie mogłam
odsunąć ręki. Olek zaczął sobie pozwalać na więcej. Oddawał krótkie pocałunki
na mojej szyji i policzkach.
-Co robisz?-
spytałam niepewnie
-Kocham Cię-
odparł i pocałował mnie w usta. Najpierw raz krótko potem drugi raz ale za to
namiętnie. Nie odsunęłam się. Pozwoliłam na to aby obcałowywał mnie namiętnie.
Nigdy nawet z Wojtkiem tak czule się nie całowałam. Czułam jak jego pocałunki
zmierzają coraz niżej i niżej. Nic nie robiłam żeby się temu oprzeć. Zaczęłam
odwzajemniać jego pocałunki. Namiętną chwilę przerwało pukanie do drzwi.
Poderwaliśmy się szybko. Olek usiadł na drugim końcu kanapy.
-Proszę-
odparłam zachrypniętym głosem
-Czegoś wam
nie potrzeba? Może coś do picia?- spytała mama spoglądając na nas. Zdziwiło
mnie że zatrzymała tak długo wzrok na Olku- To ja nie przeszkadzam- odparła
dziwnym głosem i wyszła.
Dopiero po
chwili zrozumiałam co się stało. Olek miał na twarzy ślady po mojej szmince.
Podeszłam do niego i zaczęłam mu zmywać czerwone ślady z twarzy. Znów mnie
pocałował.
-Musisz już
iść- powiedziałam przerywając pocałunek
-Dlaczego?-
spytał i znów zaczął obcałowywać moją szyję.
-Jeszcze nie
teraz. Nie mogę. Nie kocham cię. Kocham Wojtka!- na te słowa przestał.
-Będę
czekać- powiedział wychodząc z mojego pokoju. Wiedziałam, że zrobiłam coś
bardzo złego. Zdradziłam Wojtka, ale drugiej strony czekałam od dłuższego czasu
na taką chwilę z Olkiem…
Fajne ;)
OdpowiedzUsuńNo no, zaskoczenie. Choć nie takie OGROMNE, ale zawsze.
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie, choć wiesz że nie pojmuję jej reakcji ;) Czekam niecierpliwie na nowy rozdział. Dodawaj jak najszybciej :) / KAROLINA
w walentynki wrobiłam mame że byłam z chłopakiem. Kupiłam sama sobie róże i zmysliłam wszystko:) nabrała sie a ja miałam wielką radoche z tego :D więcej takich akcji jak teraz z Olkiem :p
OdpowiedzUsuńzaskoczenie KAROLINA to mało powiedziane... :P WOW to tylko mogę powiedzieć, zupełnie się tego nie spodziewałam, rozdział świetny, scena wyrwana jak z mojego życia trochę xd tylko ja miałam większe zaplątanie później ;p czekam na ciąg dalszy, oby pojawił się szybciej!!!! prooosze , bo się nie mogę doczekac ^^ powodzenia w ciężkim tygodniu, całusy SŁONECZKO
OdpowiedzUsuńNo, no... też jestem zaskoczona.Rozdział świeeetny! A walentynki... akurat miałam udane ;) Byłam z moją klasą na kuligu i było zajebiście xD Tylko na drugi dzień po walentynkach nie było zbyt fajnie ;( Czekam na kolejne rozdziały;) Pozdro ;-)
OdpowiedzUsuńSuper!!~~ Mary
OdpowiedzUsuń