niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział 23

Witajcie :* Wielu z was zdziwił pewnie poprzedni rozdział. Teraz tak naprawdę dodaje kontynuacje. Jak przeczytacie to powiedźcie w komentarzu czy spodziewaliście się tego czy nie. :) Dziękuje jak zawsze za te wspaniałe słowa. Jeśli uważacie że książka jest warta daleszego publiowania powiedźcie o niej swoim znajomym. Im nas więcej tym lepiej :)
25 komentarzy i następny rozdział. :)
Fanpage- https://www.facebook.com/pages/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-w-3D/319354738164483
__________________________________________________________

Rozdział 23

Wszyscy z mojej paczki wiedzieli już o tym co się stało. Mama Ewki także. Bardzo chciała do nas przyjechać, ale nie chcieli jej dać wolnego w pracy. Jacek był przy niej cały czas. Dagmara i ja także robiliśmy wszystko, aby nie myślała o najgorszą. Oczywiście całą sprawę zgłosiliśmy na policję. Alan jest teraz poszukiwany w całej Polsce. Miejmy nadzieje, że spotka go kara na jaką zasłużył. Całą szóstką wybraliśmy się do lekarza parę dni przed powrotem do domu. Chłopacy poczekali na zewnątrz, a w trójkę weszłyśmy do lekarza.

-Witam was dziewczęta. Co was do mnie w trójkę sprowadza?- spytała pani doktor i wskazała ręką abyśmy usiadły.

Opowiedziałam wszystko lekarce, bo Ewa nie była w stanie. Lekarka nas spokojnie wysłuchała.

-Kochana bardzo ci współczuje. Nie mogę potwierdzić twoich obaw póki cię nie zbadam. Proszę rozbierz się i usiądź na fotelu.-ręką wskazała fotel do badań.

Ewa udała się za kotarę na łóżko lekarskie. Nie było nic słychać o czym rozmawiały więc siedziałyśmy w ciszy czekając na wyniki. W pewnym momencie ktoś poruszył się kotarą. Pomyślałyśmy, że to Ewka wychodzi, ale okazało się że to pani doktor.

-Dziewczęta możecie na moment przyjść.- powiedziała. Nie odpowiedziałyśmy tylko ruszyłyśmy w stronę zasłony. Zobaczyłyśmy płaczącą Ewkę.

-Co się stało?- spytała Dagmara

-Niestety obawy Ewy się potwierdziły.-odparła lekarka i zwróciła się do Ewy-Za 8 miesięcy urodzisz miejmy nadzieje, że zdrowe dziecko. Trwa już 4 tydzień ciąży. Wiem, że przez myśl przechodzi ci teraz aborcja, ale naprawdę zastanów się nad tą decyzją.

W monitorze sprzętu do badania zobaczyliśmy niewyraźnie zarysy malutkiego dzieciątka. Podeszłyśmy do Ewy i mocno ją przytuliłyśmy. Jej płacz powoli nam się udzielał.

 -Obiecuje, że nie zostawię cię samej z tym wszystkim. Masz moje słowo. Nikt z naszej paczki cię nie zostawi.- powiedziałam wychodząc z gabinetu lekarskiego. -Ale nie usuwaj tego dziecka. Ono ma prawo żyć.

-Wiem Blana i nie zrobię tego. Mam dwie opcje: albo oddam do adopcji albo spróbuje sama wychować.

-Jeśli zdecydujesz się na to drugie pomogę ci- powiedział Jacek przytulając ją mocno.- Nigdy bym cię nie zostawił nigdy, nigdy, nig…

-Wiem kochanie- powiedziała Ewa i pocałowała go.

-Wracamy do domu. Ewa twoja mama tam na ciebie czeka.- powiedział Maciej.

***

Ewa po wyczerpującej rozmowie z mamą położyła się spać. Jej mama namawiała ją na aborcję. Dobrze wiedziałam, że ona nawet o tym nie myśli.

-Jak byś się zachował gdyby spotkało nas to samo co Ewę i Jacka. Znaczy dziecko?- spytałam Wojtka gdy siedzieliśmy na tarasie domku. To ostatnie dni pobytu nad morzem i chcieliśmy spędzić je najlepiej jak można. Słońce już zachodziło i robiło się powoli szaro.

-Na pewno bym cię nie zostawił- odparł i przytulił mnie mocno do siebie.- Chciałbym je wychować razem z tobą. Nie ważne czy było by ono moje czy nie.

Czułam, że mówi to szczerze. Jego słowa były dla mnie jak słodki cukierek. Lubiłam kiedy tak mówił. Przytuliłam się do niego mocno, zapominając o wszystkim swoich troskach. Najbardziej przejmowałam się spotkaniem z Olkiem.

16 komentarzy:

  1. super super, a gdy powiem, że również ten rozdział mi się podoba, to nie będzie to nic nowego :D szkoda mi tylko Ewki, bardzo... :/ poza tym bardzo nie mogę się doczekać tej książki, korci mnie strasznie i już bym chciała ją w całości przeczytać. Niestety nie ma tak dobrze, z niecierpliwością chce już kolejny rozdział i oczywiście powiadomię znajomych ! :D pozdrawiam SŁONECZKO

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda tej Ewy :/ ale opowiadanie ogólnie super ;) / Iwa

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju tyle emocji! Rozdział super (tak jak reszta) Nie mogę się doczekać nastepnych!//Patt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! :) Szkoda Ewki tylko. Czekam na następny rozdział z niecierpliwością. Oczywiście polece znajomym. Czekam niecierpliwie :) / KAROLINA

    OdpowiedzUsuń
  5. troche się tego spodziewałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne, ale żal mi Ewki... oczywiście polece znajomym :)/Martka

    OdpowiedzUsuń
  7. :) czekam na następny, ten jest super! Buziaki. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa co się dalej wydarzy! Misia

    OdpowiedzUsuń
  9. To było bardzo proste do przewidzenia ale i tak super rozdzial // Magda

    OdpowiedzUsuń
  10. Według mnie nie powinnaś czekać na tyle komentarzy. Po pewnym czasie znudzi się komuś czekanie tygodnia na jeden rozdział. To jest bez sensu.Taki jest moj pogląd na tą sprawę, jeżeli Cię uraziłam - przepraszam. Pozdrawiam.//Patt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ej, dodaj następny rozdział bez względu na ilość komentarzy ! / MARTA.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatni raz proszę was o komentarze dlasprawdzienia ile wasjest. Od następnego rozdziału będe wyznaczała konkretne dni. Przepraszam ale jak coś postanowienie stram się tego dotrzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział fajny, choć temat troche oklepany jak dla mnie. Ogółem mi sie podoba. Czekam niecierpliwie na następny rozdział. / PN.

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój blog znalazłam niedawno.Najpierw przeczytał pierwszy rozdział, myślałam że będzie nudny.Jenak się myliłam! Wciągnęło mnie i to bardzo. Jednego wieczoru przeczytałam prawie wszystkie rozdziały, dzisiaj skończyłam. Nie wiem co powiedzieć bo słowa że "bardzo mi się podoba" to za mało! Oczywiście, musisz jeszcze poćwiczyć ale już teraz widać że masz w sobie talent i nadal go rozwijaj. Życzę Ci aby kiedyś można było tą książkę kupić w księgarni. Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały. Od dziś masz już jedną czytelniczkę więcej;) Współczuje Ewie, ale myślę że sobie z tym poradzi. Przecież jej chłopak obiecał że nie zostawi ją...A tak w ogóle to dziewczyny po ile mają lat? Pisałaś o tym? Być może przeoczyłam...

    http://iskra-marzenia7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 24 rozdziale dowiesz się ile mają lat.
      aaa bardzo dziękuje. twoje słowa też trudno określić. Bo bardzo dziękuje czy coś podobnego to za mało <3

      Usuń