25 komentarzy i następny rozdział. :)
Fanpage- https://www.facebook.com/pages/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-w-3D/319354738164483
__________________________________________________________
Rozdział 23
Wszyscy z
mojej paczki wiedzieli już o tym co się stało. Mama Ewki także. Bardzo chciała
do nas przyjechać, ale nie chcieli jej dać wolnego w pracy. Jacek był przy niej
cały czas. Dagmara i ja także robiliśmy wszystko, aby nie myślała o najgorszą. Oczywiście
całą sprawę zgłosiliśmy na policję. Alan jest teraz poszukiwany w całej Polsce.
Miejmy nadzieje, że spotka go kara na jaką zasłużył. Całą szóstką wybraliśmy
się do lekarza parę dni przed powrotem do domu. Chłopacy poczekali na zewnątrz,
a w trójkę weszłyśmy do lekarza.
-Witam was
dziewczęta. Co was do mnie w trójkę sprowadza?- spytała pani doktor i wskazała ręką
abyśmy usiadły.
Opowiedziałam
wszystko lekarce, bo Ewa nie była w stanie. Lekarka nas spokojnie wysłuchała.
-Kochana
bardzo ci współczuje. Nie mogę potwierdzić twoich obaw póki cię nie zbadam. Proszę
rozbierz się i usiądź na fotelu.-ręką wskazała fotel do badań.
Ewa udała
się za kotarę na łóżko lekarskie. Nie było nic słychać o czym rozmawiały więc
siedziałyśmy w ciszy czekając na wyniki. W pewnym momencie ktoś poruszył się kotarą.
Pomyślałyśmy, że to Ewka wychodzi, ale okazało się że to pani doktor.
-Dziewczęta
możecie na moment przyjść.- powiedziała. Nie odpowiedziałyśmy tylko ruszyłyśmy
w stronę zasłony. Zobaczyłyśmy płaczącą Ewkę.
-Co się
stało?- spytała Dagmara
-Niestety obawy
Ewy się potwierdziły.-odparła lekarka i zwróciła się do Ewy-Za 8 miesięcy
urodzisz miejmy nadzieje, że zdrowe dziecko. Trwa już 4 tydzień ciąży. Wiem, że
przez myśl przechodzi ci teraz aborcja, ale naprawdę zastanów się nad tą
decyzją.
W monitorze
sprzętu do badania zobaczyliśmy niewyraźnie zarysy malutkiego dzieciątka. Podeszłyśmy
do Ewy i mocno ją przytuliłyśmy. Jej płacz powoli nam się udzielał.
-Obiecuje, że nie zostawię cię samej z tym
wszystkim. Masz moje słowo. Nikt z naszej paczki cię nie zostawi.- powiedziałam
wychodząc z gabinetu lekarskiego. -Ale nie usuwaj tego dziecka. Ono ma prawo
żyć.
-Wiem Blana
i nie zrobię tego. Mam dwie opcje: albo oddam do adopcji albo spróbuje sama
wychować.
-Jeśli
zdecydujesz się na to drugie pomogę ci- powiedział Jacek przytulając ją mocno.-
Nigdy bym cię nie zostawił nigdy, nigdy, nig…
-Wiem
kochanie- powiedziała Ewa i pocałowała go.
-Wracamy do
domu. Ewa twoja mama tam na ciebie czeka.- powiedział Maciej.
***
Ewa po
wyczerpującej rozmowie z mamą położyła się spać. Jej mama namawiała ją na aborcję.
Dobrze wiedziałam, że ona nawet o tym nie myśli.
-Jak byś się
zachował gdyby spotkało nas to samo co Ewę i Jacka. Znaczy dziecko?- spytałam
Wojtka gdy siedzieliśmy na tarasie domku. To ostatnie dni pobytu nad morzem i
chcieliśmy spędzić je najlepiej jak można. Słońce już zachodziło i robiło się
powoli szaro.
-Na pewno
bym cię nie zostawił- odparł i przytulił mnie mocno do siebie.- Chciałbym je
wychować razem z tobą. Nie ważne czy było by ono moje czy nie.
Czułam, że
mówi to szczerze. Jego słowa były dla mnie jak słodki cukierek. Lubiłam kiedy
tak mówił. Przytuliłam się do niego mocno, zapominając o wszystkim swoich
troskach. Najbardziej przejmowałam się spotkaniem z Olkiem.
super super, a gdy powiem, że również ten rozdział mi się podoba, to nie będzie to nic nowego :D szkoda mi tylko Ewki, bardzo... :/ poza tym bardzo nie mogę się doczekać tej książki, korci mnie strasznie i już bym chciała ją w całości przeczytać. Niestety nie ma tak dobrze, z niecierpliwością chce już kolejny rozdział i oczywiście powiadomię znajomych ! :D pozdrawiam SŁONECZKO
OdpowiedzUsuńszkoda tej Ewy :/ ale opowiadanie ogólnie super ;) / Iwa
OdpowiedzUsuńJeju tyle emocji! Rozdział super (tak jak reszta) Nie mogę się doczekać nastepnych!//Patt.
OdpowiedzUsuńSuper! :) Szkoda Ewki tylko. Czekam na następny rozdział z niecierpliwością. Oczywiście polece znajomym. Czekam niecierpliwie :) / KAROLINA
OdpowiedzUsuńtroche się tego spodziewałam :)
OdpowiedzUsuńświetne, ale żal mi Ewki... oczywiście polece znajomym :)/Martka
OdpowiedzUsuń:) czekam na następny, ten jest super! Buziaki. Kasia
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa co się dalej wydarzy! Misia
OdpowiedzUsuńTo było bardzo proste do przewidzenia ale i tak super rozdzial // Magda
OdpowiedzUsuńWedług mnie nie powinnaś czekać na tyle komentarzy. Po pewnym czasie znudzi się komuś czekanie tygodnia na jeden rozdział. To jest bez sensu.Taki jest moj pogląd na tą sprawę, jeżeli Cię uraziłam - przepraszam. Pozdrawiam.//Patt.
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą książkę ;p
OdpowiedzUsuńEj, dodaj następny rozdział bez względu na ilość komentarzy ! / MARTA.
OdpowiedzUsuńOstatni raz proszę was o komentarze dlasprawdzienia ile wasjest. Od następnego rozdziału będe wyznaczała konkretne dni. Przepraszam ale jak coś postanowienie stram się tego dotrzymać ;)
OdpowiedzUsuńRozdział fajny, choć temat troche oklepany jak dla mnie. Ogółem mi sie podoba. Czekam niecierpliwie na następny rozdział. / PN.
OdpowiedzUsuńTwój blog znalazłam niedawno.Najpierw przeczytał pierwszy rozdział, myślałam że będzie nudny.Jenak się myliłam! Wciągnęło mnie i to bardzo. Jednego wieczoru przeczytałam prawie wszystkie rozdziały, dzisiaj skończyłam. Nie wiem co powiedzieć bo słowa że "bardzo mi się podoba" to za mało! Oczywiście, musisz jeszcze poćwiczyć ale już teraz widać że masz w sobie talent i nadal go rozwijaj. Życzę Ci aby kiedyś można było tą książkę kupić w księgarni. Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały. Od dziś masz już jedną czytelniczkę więcej;) Współczuje Ewie, ale myślę że sobie z tym poradzi. Przecież jej chłopak obiecał że nie zostawi ją...A tak w ogóle to dziewczyny po ile mają lat? Pisałaś o tym? Być może przeoczyłam...
OdpowiedzUsuńhttp://iskra-marzenia7.blogspot.com/
w 24 rozdziale dowiesz się ile mają lat.
Usuńaaa bardzo dziękuje. twoje słowa też trudno określić. Bo bardzo dziękuje czy coś podobnego to za mało <3