Mam dla was przykrą wiadomość. Nie mam czasu pisać na nowych rozdziałów, ponieważ mam za dużo nauki. Staram się kiedy moge, ale od 2 tygodni nie mogę skończyć jednego. Mam napisane jeszcze 4 rozdziały więc na pewno je wrzucę. Co dalej nie wiem postaram się coś napisać ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Tymi zdaniami chciałam wytłumaczyć dlaczego tak żadko wstawiam rozdziały na bloga. Więc bardzo was przepraszam ale następny będzie dopiero w piątek. Wolę wstawiać wolniej niż wszystkie szybko a wy byście musieli czekać w nieskończoność. Mam nadzieje że mnie zrozumiecie. Jestem w 1 klasie technikum i powiem wam że to najtrudniejszy okres. Trzeba się uczyć 19 przedmiotów. Jak przeżyje ten rok to będzie już lepiej. Do usłysznia w piątek iiii czekam na wasze komentarze.
Mam nadzieje że się nie gniewacie ;) :**
______________________________________________________
Rozdział 28
Przez
następne dni już nie cierpiała smutkiem ale winną. Czułam się strasznie.
Zrobiłam coś okropnego. Jeśli Wojtek dowiedział by się o tym złamało by to mu
serce. Z drugiej strony pragnęłam powtórzyć to co stało się kilka dni wcześniej
w moim pokoju albo nawet rozwinąć. Postanowiłam powiedzieć o tym zajściu moim
przyjaciółką. Po rozpoczęciu roku szkolnego udałyśmy się do domu Ewki.
-Dzień
dobry!- krzyknęłam razem z Dagmarą do rodziców Ewki.
-Cześć
rodzice. Idziemy na górę.
W pokoju
Ewki jak zwykle ułożyłyśmy się na jej wielkim łóżku.
-To co
chciałaś nam powiedzieć- spytała Ewa która zawsze była ostatnio ciekawa czy
zejdę się znowu z Wojtkiem. Opowiedziałam im wszystko to co wydarzyło się parę
dni temu z Olkiem. Z każdym zdaniem ich oczy otwierały się coraz szerzej.
-Coś ty
zrobiła?!- spytała Dagmara ze złością.
- Samo tak
wszyło.- odparłam- Z jednej strony bardzo tego żałuje ale z drugiej poszłabym
do niego i to powtórzyła.
-Oszalałaś?!-
teraz wypowiedziała się Ewka.- Odpowiedz nam na jedno postanowi pytanie.
Którego kochasz?
-Nie wiem-
powiedziałam to bardzo cicho
- Wiesz, że
Olek zdradził Bellę? Uświadomiłaś sobie ile krzywdy narobiłaś?- teraz
powiedziały to prawie razem
-Wiem- odparłam
i poczułam się jeszcze bardziej winna- Powiedz mi lepiej jak się czujesz-
zmieniałam szybko temat
- Czuje się
dobrze- odparła ze złością Ewa
Nie
wiedziałam co mam robić. Olek jak i Wojtek był dla mnie ważny. Tylko który
ważniejszy? Nie rozumiałam trochę zachowania dziewczyn. Chciałam żeby mi
pomogły, ale one tylko na mnie nawrzeszczały. Wracając do domu dostałam sms’a
od Olka:
„Kocham Cię.
Chciałbym powtórzyć ostatnie spotkanie.” Odpisałam- „A co z Bellą?”
„Nie kocham
jej. Ona była dla mnie tylko przepustką do ciebie. Widziałam twoją minę jak się
o niej dowiedziałaś. Kochasz mnie i nie możesz tego przyjąć do wiadomości.
Dlaczego? Bo istnieje Wojtek? Zrozum my jesteśmy dla siebie stworzeni. Nie
potrafię żyć bez ciebie.”
Przeraziły
mnie jego słowa. Po dłuższym zastanowieniu odpisałam- „ Będę u ciebie za 10
minut”
Wiedziałam
że to błąd, ale nie mogłam się powstrzymać. Ciągnęło mnie do niego. Naciskając
guzik od domofonu domu Olka poczułam okropne wyrzuty sumienia. Chciałam już
cofnąć się na pięcie, ale drzwi się otworzyły i stanął w mich Olek.
-Już
myślałem że nie przyjdziesz.- odparł prowadząc mnie do swojego domu. Czułam się
jak w transie na jego widok. Był taki ładny. Śliczna buzia i klatka piersiowa
nie pozwoliły mi odejść.
-Usiadłam na
jego kanapie. Chciałam coś powiedzieć, ale nie pozwolił mi całując mnie.
-Może chcesz
coś do picia?- spytał odrywając swoje usta od moich. Kiwnęłam tylko głową. Po chwili czekania nie mogłam dłużej siedzieć.
Wstałam i poszłam do kuchni. Zobaczyłam odwróconego do mnie plecami Olka.
Widząc jego mięśnie nie mogłam się powstrzymać. Podeszłam do niego.
- O Blanka.
Coś się stało?- spytałam widzą moją dziwną twarz. Pocałowałam go. Raz, drugi,
trzeci. Nie mogłam się powstrzymać. On odwzajemnił moje pocałunki. Gdzieś
daleko usłyszałam otwierające się drzwi.
-Olek gdzie
jesteś?- usłyszałam męski głos bardzo znajomy- Blana co tu się dzieje?!
Odwróciłam
się od Olka i zobaczyłam Wojtka stojącego w drzwiach kuchni ze złością na
twarzy…