_________________________________________________
Rozdział 18
Poczułam, że
leżę na czymś mokrym i miękkim. Z daleka słyszałam, że ktoś mnie woła.
-Blana,
Blana!- usłyszałam głos Wojtka bo coraz więcej do mnie dochodziło. Otworzyłam
oczy i gwałtownie usiadłam. Poczułam straszny ból głowy, ale nie dałam tego po
sobie poznać.
-Nie tak
szybko bo nie wiadomo czy coś ci się nie stało.- powiedział Wojtek.- Zaraz
pojedziemy do szpitala tylko najpierw pewnie jak cię znam nie ruszysz się z
tego miejsca jak ci nie powiem co się stało.-Podszedł i usiadł obok mnie na
mokrej ziemi. Bez oporu oparłam głowę o jego nogi, bo ból bym nie do
zniesienia.
-Jasne chce
wszystko wiedzieć. Co się stało z Damianem i jak mnie tu znalazłeś?
-Jak Damian
poprosił cię o chwilę rozmowy zaniepokoiłem się. Poszedłem za wami. Nie
słyszałem waszej rozmowy, ale gdy zaczęłaś uciekać pobiegłem po Jacka i
zaczęliśmy was szukać. Stało się to dość szybko. Jacek go zagadał, a ja go
kopnąłem w plecy. Niestety nie zdążyłem cię złapać- powiedział i zaczął bawić
się moimi włosami.- Jacek złapał szybko Damiana i już są w drodze na
komisariat, a ja chciałem z tobą zostać i ci pomoc.
-Dziękuje-
powiedziałam i spojrzałam na jego twarz. Miał podbite jedno oko.- Co ci się
stało?!- drgnęła lekko, ale nie chciałam gwałtownie się podnosić aby nie poczuć
gorszego bólu niż w tamtej chwili.
-A to nic dostałem
od Damiana zanim złapał go Jacek. Nie ważne co ze mną, teraz najważniejsza
jesteś ty i musimy jechać do szpitala i to teraz!- prawie krzyknął
-Dobrze to
idziemy- wstałam i zakręciło mi się w głowie. Upadła bym znowu gdyby nie Wojtek
-Mówiłem że
coś jest nie tak. Choć- odparł i wziął mnie na ręce- Tak będzie lepiej.
Niósł mnie
przez całą drogę do miejsca gdzie mieliśmy rozłożone koce na plaży. Gdy
usłyszałam dziewczyny nie chciałam otwierać oczu. Udawałam, że śpię ale
wszystko doskonale słyszałam.
-Co się
stało? Nic jej nie jest?- spytała Ewa
-Ciii. Chyba
usnęła. Zawiozę ją do szpitala i dam znać jak zrobią jej badania. Jacek wam
wszystko opowie.
-Dobrze
tylko się odezwij.- powiedziała Daga. Czułam się bezpieczna w jego ramionach. Z
strasznego bólu usnęłam zanim dotarliśmy do samochodu.
*****
Otworzyłam
oczy. Po krótkiej chwili zdałam sobie sprawę że leżę w szpitalnym łóżku. Zobaczyłam, że po drugiej stronię łóżka spał
Wojtek. Chciałam sprawdzić na telefonie komórkowym ile czasu spałam, więc
postanowiłam po cichu podnieść ją z szafki nocnej. Niestety wyślizgnęła mi się
z ręki i spadła na płytki.
- Blana? Co
ty robisz!? Masz leżeć.- powiedział Wojtek i zaczął przecierać oczy- Już się
nie schylaj podniosę.
-Dzięki.
Dlaczego ja tu leżę? Zrobili mi już badania?- spytałam
-Zrobili ci
coś tam i powiedzieli, że wstrząsu mózgu na pewno nie masz. Uważają, że tak
reagujesz na stres i to co przeszłaś. Poleżysz tu przez 2 dni.
-Co? Jak to
2 dni?! Nie chce tu być!- powiedziałam i zaczęłam płakać- Przepraszam. Jestem
straszną beksą.
-Nie jesteś.
To ponoć normalne. Będziesz tak jeszcze przez parę tygodni. To się nazywa szok.
Ale nie przejmuj się. Będę tu z tobą cały czas.- powiedział i przysunął się
bliżej. Przysunęłam go do siebie jeszcze bliżej i pocałowałam.
-Przepraszam.
Nie wiem dlaczego to zrobiłam. To chyba naprawdę szok.- odparłam strasznie
zaskoczona swoim zachowanie. Czułam, że strasznie się wygłupiłam
-Chyba
częściej musisz zaznawać tego szoku- powiedział i teraz on mnie pocałował.
Poczułam się mniej zażenowała i bardziej szczęśliwa.
-Ale panie
doktorze nic jej nie jest? Na pewno?- powiedziała mama wchodząc do pokoju
Wojtek szybko
się odsunął, ale była przekonana, że
mama zauważyła co się stało parę sekund wcześniej.
-Córeczko
kochanie jak się czujesz?- spytała podbiegając do łóżka
-Dobrze mamo
dobrze.- odparłam
-To ja może
pójdę do chatki się przebrać i coś zjeść i zaraz wracam. Przynieść ci coś?
-spytał Wojtek
-Nie
dziękuje nic mi nie trzeba. No może jedynie książkę. Leży na moim stoliku
nocnym. Jak by co dziewczyny ci pomogą.- powiedziałam i uśmiechnęłam się do
niego. Odwzajemnił uśmiech i wyszedł.
-No córeczko
widzę, że coś tu się pomiędzy wami dzieje. Widziałam jak cię pocałował- odparła
mama
-Mamo proszę
nie wiem co się dzieje teraz w moim życiu. Przez następny tydzień będę płakać o
byle co. Nie chce teraz podejmować żadnych ważnych decyzji. Choć zawsze
uważałam że pocałunek to początek związku ale chyba teraz nie mogę tego
powiedzieć.
-A myślałam
że dziewczyny w twoim wieku mają prościej niż ja. Posłuchaj to prawda że nie
możesz tej decyzji pochopnie podejmować ale też nie zwlekaj długo bo nie
będziesz miała nad czym później sie zastanawiać.- odparła i pogłaskała mnie po
ręce. Przypomniały mi się lata dzieciństwa. Zawsze jak była chora mama
siedziała ze mną zanim nie usnęłam i głaskała mnie po ręce.
-Dobrze.
Dziękuje mamo. Chciałabym się trochę przespać- odparłam
-Jasne kochanie.
Już idę. Pomieszkam w chatce do twojego wyjścia z szpitala, a potem się zobaczy
czy zostaniesz czy pojedziesz ze mną.- powiedziała, a ja kiwnęłam głową. Nie
chciałam wyjeżdżać ale nie miałam siły na sprzeczki. Od razu po jej wyjściu
położyłam się. Ciężko było mi usnąć, ponieważ cały czas moje myśli były przy
Wojtku.
Podoba się i to bardzo ;) czekam na następne :P
OdpowiedzUsuńSuper rozdział! Więcej opisów i wgl... Mam taką cichą nadzieję, że będziesz jeszcze dodawać rozdziały na bloga:D/Patt.
OdpowiedzUsuńmoże dlatego że rozdziały od 1 do 17 pisałam jakies 2 lata temu, a od 18 do końca pisze na bierząco :)
UsuńSwietne .. zreszta tak jak wszystkiee .Pisz dalej ! I czesciej dodawaj ! ;)/Magda.
OdpowiedzUsuńNo dobra dobra, robi się coraz ciekawiej :D Wiedziałam, że coś będzie z tym Wojtkiem ^^ Rozdział bardzo mi się podoba, w końcu nie są to tylko same suche dialogi, czyta się ciekawiej to przede wszystkim(chociaż jak dla mnie opisów mogłoby być jeszcze więcej, np w tym momencie po pocałunku, wiesz jakąś burze myśli, to co dzieje się w jej głowie, albo po tym jak się obudziła jeszcze jest w szoku i jakieś myśli o Damianie, czy o tym samobójstwie, poczucie winy może, bo przecież nie mogło to tak spłynąć po niej; trochę za płytko podchodzisz jakby do jej osoby, Blanka musi być trochę barwniejsza, więcej myśleć i czuć). Ciesze się, że zwróciłaś uwagę na moje wskazówki i tak poważnie je potraktowałaś. Nie jest jeszcze idealnie, ale wierze, że w następnych rozdziałach będziesz to dopracowywać. Ja służę radą i pomocą, i czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg wydarzeń ;) SŁONECZKO
OdpowiedzUsuńJak juz wczesniej wspomnialam poprzednie rozdzialy byly napisane nieco wczesniej. Bylo mi zal cos w nich zmieniac. Mam w planacj wydacwlasnie ta ksiazke ale to za pare lat i oczywiscie bede musiala rozbudowac rozdzialy tego jestem pewna. To co teraz dodaje to jakby najwazniejsze momenty rodzialow. Myslalam takze aby pol rozdzialu opowiadala Blana a pol Wojtek ale o podobnej sytuacji. Mysle ze to moze sie udac co o tym myslicie????
Usuńhmm opowiadanie z perspektywy Blanki i Wojtka to jest ciekawy pomysł. Mimo wszystko najpierw radze dodać parę rozdziałów, w których popracujesz nad tymi opisami, czy myślami głównej bohaterki, a później dopiero skupić się również na Wojtku. Jeśli chodzi o wypisywanie myśli Blanki to mam nadzieje, że będzie to coś na prawdę kreatywnego, żeby nie okazała się ona taką pustą postacią. Ahh i wspomniałaś jeszcze, że dodajesz najważniejsze momenty. Dodaj całość, chce zobaczyć jak rozbudowujesz akcje i jak to wszystko tak "na prawdę" wygląda, bo po takich urywkach trudno też mi dobrze określić :D Czekam z niecierpliwością i pozdrawiam :D SŁONECZKO
UsuńDodaje wszystko co ma zwiazek z Blanka ale mniej co ma zwiazek z jej przyjaciolmi. Zastanowie sie nad dodanie calosci, poniewaz jesli kiedys bede chciala ja wydac to wydawnicta nie beda chcialy spolptacowac z powodu tego co jest opublikowane
Usuńw porządku, teraz rozumiem i w zasadzie nie wiem co powiedzieć ;p dodawaj w takiej formie w jakiej uważasz, bo na razie pomysł mi się bardzo podoba, zobaczymy co będzie dalej ;) SŁONECZKO
UsuńPodoba mii siię jak każdy inny < 3 Moooja zdolna Domiiniisiia ;- ****** !
OdpowiedzUsuńPisz dalej błagam cię :) ale zgadzam sie z innymi że mozesz wprowadzić więcej opisów sytuacji :P
OdpowiedzUsuńPisz dalej dalej dalej wiecznie!
OdpowiedzUsuńTo jest niesamowite!
Świetne! Podoba mi się