środa, 12 grudnia 2012

Rozdział 9

Zapraszam do czytania :) Walentynkowo :) Rozdział krótki- jutro następny :)
__________________________________________________________

 Rozdział 9
Walentynki to dzień zakochanych.  Najwspanialszy dzień dla osób napełnionych miłością. Tego dnia wokół panuje spokój i harmonia. Wychodząc rano z domu do szkoły zauważyłam piękny bukiet róż, podniosłam i przeczytałam karteczkę
„ Róże to kwiaty zakochanych. Przepraszam. O.”
Poczułam złość. Jak śmiał to wysłać? Nie mogłam dłużej się nad tym zastanawiać, bo zobaczyłam, że Antek zbliżałam się do mojego domu. Zaniosłam kwiaty na stół w kuchni i pospiesznie wyszłam z domu.
-Cześć kochanie. Wiesz co dzisiaj za dzień? Bo ja wiem. Najważniejszy dzień w całym roku. I wiesz co? Kocham Cię- powiedział i dostałam buziaka. Od razu przed oczami miałam wczorajsze spotkanie z Olkiem- Proszę to dla ciebie- powiedział, a za pleców wyciągnął czerwoną róże.
-Dziękuje bardzo jesteś kochany.-odparłam i pocałowałam go w policzek.- Jest piękna
-Tak jak ty- powiedział, a ja czułam że się rumienię.
On był taki przemiły i wiedziałam że mu na mnie zależy. Każde jego kocham było tylko dla mnie. Nadal nie wiem co z Olkiem. Nadal jestem na niego zła, ale też mi jego bardzo  brakuje. Chyba nie potrafię już się z nim  przyjaźnić wiedząc że on oczekuje czegoś więcej.
W szkole było straszne zamieszanie związane z Walentynkami. Wszyscy chodzili dziesięć razy bardziej zakochani i szczęśliwi. Kolejka do urny z walentynkami była nieziemsko długa. Napisałam oczywiście do Antka. On jest moją walentynką. Jutro dopiero zostaną rozdane i nie mogę się doczekać jego reakcji.
Dagmara jak i również Ewka chodziły tego dnia jak w transie. Dagmara dostała od Macieja przepiękną czerwoną różę z którą się nie rozstawała choć widziałam już na jej placach ranki po kolcach tego pięknego kwiatu. Ewka zaś dostała od swojej drugiej połówki misia z serduszkiem w rękach.
Wieczorem w szóstkę wybraliśmy się do kina na film „Walentynki”. Film opowiada o kilkunastu osobach które przechodzą różne przygody miłosne. Bardzo miło się go oglądało. Antek i ja trzymaliśmy się za ręce. To był bardzo udany wieczór. Po kinie Antoś odprowadził mnie do domu.
Kładąc się spać dostałam następnego sms-a od pana W.- Mam nadzieje że miło spędziłaś wieczór. Cały czas o Tobie myślę. W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz