środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 17

Przepraszam Was bardzo ze tak późno dodaje ale miałam małe kłopoty. Jbc już wszystko okej. Miłego czytania i czekam na komentarze.
Pytanie!!- czy mam dodawać książkę na fanepage??
Następny rozdział już wkrótce po waszych komentarzach :)
_________________________________________________________

Rozdział 17
Nie mogłam się pozbierać po tym co usłyszałam od dziewczyn. To dla mnie zbyt trudne. Nie chciałam z nikim rozmawiać. Uciekałam kiedy tylko mogłam w to magiczne miejsce.
Pewnego dnia siedząc na trawie zobaczyłam w drzewie wyryty napis: Poboli i przestanie W. Nigdy go tutaj nie widziałam. I znowu ten sam inicjał co w sms-a. Przestraszyłam się lekko, bo skąd osoba pisząca sms-y do mnie wie że tu jestem, a co ważniejsze wie że cierpię?
Przez następne dni chodziłam jakby w transie. Cały czas obwiniałam siebie. Nie chciałam z nikim rozmawiać. Któregoś dnia udało się dziewczyną wyciągnąć mnie na plażę.
-Widzisz jak jest ładnie? Słońce świeci, ptaki śpiewają. Z każdym dniem będzie mniej boleć i w końcu przestanie. Obiecuje ci to- powiedziała Ewa
-Wiem to. Już coraz mniej boli. Ale nigdy o tym nie zapomnę. Mówię sobie, że stało się i nic to nie zmieni.
-No widzisz. Masz wspaniałych ludzi wokół. Masz nas dwie. Chłopaków. Właśnie widziałaś jaki Damian jest przystojny?- powiedziała Dagmara. Nigdy bym się po niej tego nie spodziewała.
-No w sumie nie jest zły- powiedziałam i zaczęłyśmy się śmiać.
-Chłopacy zaraz do nas dojdą. Jacek napisał.- powiedziała Ewa.
Wybrałyśmy miejsce na plaży tak aby chłopacy mogli nas znaleźć. Po pięciu minutach przyszli chłopacy moich przyjaciółek razem z Wojtkiem i Damianem. Przez pół godziny poleżałyśmy sobie, a męska część naszej paczki poszła na plażę.
-To co dziewczyny? Co robimy?- spytał się Wojtek jeszcze cały mokry po kąpieli w morzu.
-Morze zabawa w berka? Powrócimy do starszych czasów- powiedziała Ewka
-Dobrze ale ja pierwszy gonie- powiedział Wojtek. Wszyscy się zerwali z miejsc i zaczęli uciekać. Biegłam ile sił w nogach bo zauważyłam, że Wojtek mnie goni.
-Haha nigdy mnie nie złapiesz!- krzyknęłam
-Założysz się?- powiedział i złapał mnie w pasie. Przewróciłam się na piasek, a on na mnie.
-Co ty wyprawiasz?- spytałam przez śmiech.- Złaź ze mnie!
-Nie chce- powiedział i przybliżył swoje usta do moich.
-Ej gołąbeczki- powiedział Damian
-Yyy… Co… Nic się tu nie dzieje- powiedział Wojtek
-Mogę porozmawiać z Blanką na osobności?- odparł Damian
-Jasne- powiedział Wojtek.
-Może przejdziemy się w stronę lasu?- spytał, a ja kiwnęłam głową- Posłuchaj nigdy tak naprawdę ze sobą nie rozmawialiśmy, ale ja przyjechałem tu najpierw dla Wojtka, ale jak dowiedziałem co się stało postanowiłem tu zostać dla ciebie.
-Ale co się stało?- spytałam bo zupełnie nie wiedziałam o co chodzi.
-I ty się pytasz co się stało?!-wykrzyczał, a ja wtedy zaczęłam się go bać.- To przez ciebie mój brat nie żyje i ty dołączysz do niego.
Przestraszyłam się. Zaczęłam biec i krzyczeć na całe gardło w nadzieji że ktoś mnie usłyszy. Złapał mnie i przyłożył mi nóż do gardła i już myślałam, że to koniec gdy usłyszałam głos Jacka.
-Puść ją!- krzyknął
-Głupi jesteś! Ona musi zapłacić za to co zrobiła- powiedział i zaczął się śmiać.- Antek na to..- nie skończył bo coś mu przerwało, a ja poczułam tylko popchnięcie.

10 komentarzy:

  1. no wiec mi sie strasznie podoba to co piszesz, ale mam pare uwag.Po pierwsze nie można tego nazwac żadną książką,to śmieszne wręcz zważywszy na długosc.Po drugie to popraw trochę swoje pisanie,dodaj może jakieś opisy sytuacji,przeżyc,rozważania,cokolwiek?!Postaraj sie troche,bo na razie jest to strasznie suche i bez wyrazu,a nawet kiepskie,ale moze byc z tego cos strasznie fajnego.Z niecierpliwością czekam na następny rozdział,mam nasdzieje,że weźmiesz pod uwagę moją wypowiedź,chętnie udziele jakichś wskazówek. Pozdrawiam SŁONECZKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za uwagi choć nie zgodzę się z tym że to NIE jest książka, ponieważ dokłądnej długości jej nie znasz. Nie chciałam także aby ta książka stała się następną nudną i suchą jak zacznę dodawać opisy. oczywiście ten rozdział pisałam 2 lata temu wiec on jest suchy, ale te bardziej teraźniejsze mają wiecej mocy. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. faktycznie długości nie znam, ale mimo wszystko jak jeden rozdział miał by się mieścic na jednej, góra dwóch stronach to ja dziękuje za takie czytanie. i bez tych wszystkich opisów to są same suche i uwierz nudne dialogi, jakby pisała je osoba z 5 klasy podstawówki, chociaż fabułe i główny wątek, czy zamierzenia bardzo dobre :D radziłabym to poprawic, bo bez tego, jest to po prostu słabe. Ahh i jeszcze co mnie uderza: ponieważ piszesz jakby o niczym, bez opisów to akcja dzieje się za szybko i to tylko pogorsza sprawe. mam nadzieje, że zmienisz to i owo i czekam na efekty :D SŁONECZKO

      Usuń
  2. Świetne!!! Tego się nie spodziewałam... Genialne... /Patt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kiedy następny pozdrawiam kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie ;D kiedy nastepny ? ;)MAGDA;D

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam z słoneczkiem ;) proponuje poprawke tego i owego, poza tym super i czekam na następny :D /Aga

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuje za komentarz :D obserwuję Cię, jeszcze dziś zacznę czytać pierwszą część ^-^

    OdpowiedzUsuń
  7. również zgadzam sie w ocenie słoneczka. mimo to bardzo lubie tu zaglądać i czytam z zaciekawieniem, mam nadzieje ze weźmiesz sobie niektóre rady do serduszka i postarasz zastosować sie do uwag. Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na następny rozdział/ Karolina. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne że postaram się zastosować do uwag, ale nie wiem czy dam rade. Pisze po części dla was więc każda uwaga jest dla mnie ważna :)

      Usuń