Pytanie!!- czy mam dodawać książkę na fanepage??
Następny rozdział już wkrótce po waszych komentarzach :)
_________________________________________________________
Rozdział 17
Nie mogłam
się pozbierać po tym co usłyszałam od dziewczyn. To dla mnie zbyt trudne. Nie
chciałam z nikim rozmawiać. Uciekałam kiedy tylko mogłam w to magiczne miejsce.
Pewnego dnia
siedząc na trawie zobaczyłam w drzewie wyryty napis: Poboli i przestanie W.
Nigdy go tutaj nie widziałam. I znowu ten sam inicjał co w sms-a.
Przestraszyłam się lekko, bo skąd osoba pisząca sms-y do mnie wie że tu jestem,
a co ważniejsze wie że cierpię?
Przez
następne dni chodziłam jakby w transie. Cały czas obwiniałam siebie. Nie
chciałam z nikim rozmawiać. Któregoś dnia udało się dziewczyną wyciągnąć mnie
na plażę.
-Widzisz jak
jest ładnie? Słońce świeci, ptaki śpiewają. Z każdym dniem będzie mniej boleć i
w końcu przestanie. Obiecuje ci to- powiedziała Ewa
-Wiem to.
Już coraz mniej boli. Ale nigdy o tym nie zapomnę. Mówię sobie, że stało się i
nic to nie zmieni.
-No widzisz.
Masz wspaniałych ludzi wokół. Masz nas dwie. Chłopaków. Właśnie widziałaś jaki
Damian jest przystojny?- powiedziała Dagmara. Nigdy bym się po niej tego nie
spodziewała.
-No w sumie
nie jest zły- powiedziałam i zaczęłyśmy się śmiać.
-Chłopacy
zaraz do nas dojdą. Jacek napisał.- powiedziała Ewa.
Wybrałyśmy
miejsce na plaży tak aby chłopacy mogli nas znaleźć. Po pięciu minutach przyszli
chłopacy moich przyjaciółek razem z Wojtkiem i Damianem. Przez pół godziny poleżałyśmy
sobie, a męska część naszej paczki poszła na plażę.
-To co dziewczyny?
Co robimy?- spytał się Wojtek jeszcze cały mokry po kąpieli w morzu.
-Morze
zabawa w berka? Powrócimy do starszych czasów- powiedziała Ewka
-Dobrze ale
ja pierwszy gonie- powiedział Wojtek. Wszyscy się zerwali z miejsc i zaczęli
uciekać. Biegłam ile sił w nogach bo zauważyłam, że Wojtek mnie goni.
-Haha nigdy
mnie nie złapiesz!- krzyknęłam
-Założysz
się?- powiedział i złapał mnie w pasie. Przewróciłam się na piasek, a on na
mnie.
-Co ty
wyprawiasz?- spytałam przez śmiech.- Złaź ze mnie!
-Nie chce-
powiedział i przybliżył swoje usta do moich.
-Ej
gołąbeczki- powiedział Damian
-Yyy… Co…
Nic się tu nie dzieje- powiedział Wojtek
-Mogę
porozmawiać z Blanką na osobności?- odparł Damian
-Jasne-
powiedział Wojtek.
-Może
przejdziemy się w stronę lasu?- spytał, a ja kiwnęłam głową- Posłuchaj nigdy
tak naprawdę ze sobą nie rozmawialiśmy, ale ja przyjechałem tu najpierw dla
Wojtka, ale jak dowiedziałem co się stało postanowiłem tu zostać dla ciebie.
-Ale co się
stało?- spytałam bo zupełnie nie wiedziałam o co chodzi.
-I ty się
pytasz co się stało?!-wykrzyczał, a ja wtedy zaczęłam się go bać.- To przez
ciebie mój brat nie żyje i ty dołączysz do niego.
Przestraszyłam
się. Zaczęłam biec i krzyczeć na całe gardło w nadzieji że ktoś mnie usłyszy.
Złapał mnie i przyłożył mi nóż do gardła i już myślałam, że to koniec gdy
usłyszałam głos Jacka.
-Puść ją!-
krzyknął
-Głupi
jesteś! Ona musi zapłacić za to co zrobiła- powiedział i zaczął się śmiać.-
Antek na to..- nie skończył bo coś mu przerwało, a ja poczułam tylko popchnięcie.
no wiec mi sie strasznie podoba to co piszesz, ale mam pare uwag.Po pierwsze nie można tego nazwac żadną książką,to śmieszne wręcz zważywszy na długosc.Po drugie to popraw trochę swoje pisanie,dodaj może jakieś opisy sytuacji,przeżyc,rozważania,cokolwiek?!Postaraj sie troche,bo na razie jest to strasznie suche i bez wyrazu,a nawet kiepskie,ale moze byc z tego cos strasznie fajnego.Z niecierpliwością czekam na następny rozdział,mam nasdzieje,że weźmiesz pod uwagę moją wypowiedź,chętnie udziele jakichś wskazówek. Pozdrawiam SŁONECZKO
OdpowiedzUsuńdziękuje za uwagi choć nie zgodzę się z tym że to NIE jest książka, ponieważ dokłądnej długości jej nie znasz. Nie chciałam także aby ta książka stała się następną nudną i suchą jak zacznę dodawać opisy. oczywiście ten rozdział pisałam 2 lata temu wiec on jest suchy, ale te bardziej teraźniejsze mają wiecej mocy. Pozdrawiam :)
Usuńfaktycznie długości nie znam, ale mimo wszystko jak jeden rozdział miał by się mieścic na jednej, góra dwóch stronach to ja dziękuje za takie czytanie. i bez tych wszystkich opisów to są same suche i uwierz nudne dialogi, jakby pisała je osoba z 5 klasy podstawówki, chociaż fabułe i główny wątek, czy zamierzenia bardzo dobre :D radziłabym to poprawic, bo bez tego, jest to po prostu słabe. Ahh i jeszcze co mnie uderza: ponieważ piszesz jakby o niczym, bez opisów to akcja dzieje się za szybko i to tylko pogorsza sprawe. mam nadzieje, że zmienisz to i owo i czekam na efekty :D SŁONECZKO
UsuńŚwietne!!! Tego się nie spodziewałam... Genialne... /Patt.
OdpowiedzUsuńŚwietne kiedy następny pozdrawiam kasia
OdpowiedzUsuńSwietnie ;D kiedy nastepny ? ;)MAGDA;D
OdpowiedzUsuńzgadzam z słoneczkiem ;) proponuje poprawke tego i owego, poza tym super i czekam na następny :D /Aga
OdpowiedzUsuńdziękuje za komentarz :D obserwuję Cię, jeszcze dziś zacznę czytać pierwszą część ^-^
OdpowiedzUsuńrównież zgadzam sie w ocenie słoneczka. mimo to bardzo lubie tu zaglądać i czytam z zaciekawieniem, mam nadzieje ze weźmiesz sobie niektóre rady do serduszka i postarasz zastosować sie do uwag. Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na następny rozdział/ Karolina. :)
OdpowiedzUsuńjasne że postaram się zastosować do uwag, ale nie wiem czy dam rade. Pisze po części dla was więc każda uwaga jest dla mnie ważna :)
Usuń